Logo MoreAmorPorFavor
Rudowłosa swatka w stroju z epoki, w kapeluszu z piórkiem i koronkowych rękawiczkach, siedzi na czerwonej kanapie w parku; obok logo MoreAmorPorFavor

Miłosne transakcje i syndrom Łęckiej. Czego dzisiejsi single mogą nauczyć się od XIX-wiecznej swatki?

4 października 2026Przeczytasz w ok. 3 minAnia Żarczyńska-Ziobro, swatka i coach amorowy

Wszyscy szukamy tego samego: iskry, natchnienia i kogoś, kto w tłumie obcych ludzi spojrzy na nas tak, jakbyśmy byli Angeliną Jolie lub Georgem Clooneyem. Zmieniają się technologie, sztywne suknie zamieniliśmy na dresy, a liściki miłosne na szybkie wiadomości na aplikacjach randkowych. Ale kiedy kurtyna opada, okazuje się, że ludzkie serce od wieków choruje na te same, doskonale mi znane dolegliwości.

Wiem, co mówię. Jestem jak Pani Meliton. W nowej, kinowej adaptacji „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego, która właśnie podbija polskie kina, moja bohaterka zyskała twarz i charyzmę bezbłędnej Agaty Kuleszy. Moim zdaniem kradnie show! Jest profesjonalną swatką. Kobietą pozbawioną iluzji, która doskonale rozumie brutalne mechanizmy rządzące rynkiem matrymonialnym. I mimo że ekranową swatkę z pewnością uwiera gorset, to ona, jak i ja w staniku bez fiszbin, mamy natchnienie, by rzucić wam prosto w twarz kilka odwiecznych prawd.

Odwieczne problemy, czyli algorytm kontra giełda próżności

Główny problem z miłością? Od wieków próbujemy pożenić dwie skrajności: czyste natchnienie z mrożącą kalkulacją. W XIX wieku handlowano posagami, arystokratycznymi tytułami i wekslami. Dziś, przesuwając palcem w prawo lub w lewo na ekranie telefonu, robicie dokładnie to samo. Oceniacie status, wygląd, markę osobistą.

Stanisław Wokulski (Marcin Dorociński) to przecież idealny przykład współczesnego self-made mana. Bogaty przedsiębiorca, ambitny, z sukcesami – na współczesnym Tinderze miałby status Top Choice. A jednak popełnił błąd stary jak świat: zainwestował cały swój kapitał emocjonalny w iluzję. Z kolei Izabela Łęcka (Kamila Urzędowska) to prototyp dzisiejszej influencerki żyjącej w bańce estetycznego natchnienia, odciętej od twardych realiów ekonomicznych.

Kiedy patrzę na współczesne pary, widzę dokładnie te same zmagania. Chcecie wielkich, romantycznych uniesień, ale jednocześnie szukacie partnera, który pasuje do waszego idealnie wykreowanego profilu na Instagramie lub ideału wygenerowanego przez AI.

Pułapka nieustannego porównywania

Dlaczego tak trudno o prawdziwe Amor? Bo współczesny świat, tak jak XIX-wieczne salony, cierpi na chorobę nieustannego porównywania.

  • Kiedyś: porównywano się do hrabiów na wyścigach konnych w Służewcu czy salonach hrabiny Karolowej.
  • Dziś: porównujecie swoich partnerów do nierealnych ideałów z filmów fabularnych lub z Instagrama, a swoje życie do przefiltrowanych wakacji obcych ludzi.

Wokulski nie widział prawdziwej Izabeli – widział swoje natchnienie, bóstwo, które sam sobie stworzył. Ilu z nas robi dokładnie to samo podczas pierwszych trzech randek? Zakochujemy się w wyobrażeniu, a potem mamy pretensje do żywego człowieka, że nie potrafi udźwignąć roli posągu. Olej tę Izkę!

Spojrzenie swatki: czego nam dziś brakuje?

Moja filmowa pani Meliton nie ma w sobie cienia romantycznej naiwności, ale ma coś znacznie cenniejszego: autentyczny dystans i realizm. Jej zadanie polegało na tym, by zdjąć Wokulskiemu z oczu bielmo romantyzmu i wytłumaczyć mu zasady gry panujące w świecie arystokracji.

Dzisiejszym singlom brakuje dokładnie tego samego – brutalnej szczerości wobec samych siebie. Dążycie czasem do niemożliwego! Pisząc to, otrzymałam SMS – jednak nie musi być filigranowa 🙃. Szukacie natchnienia tam, gdzie potrzebna jest zwykła, ludzka relacja. Boicie się odrzucenia i uciekacie. Wolicie bezpieczne „porównanie opcji” zamiast pogłębienia kontaktu z kimś, kto na pierwszym spotkaniu nie wydaje się aż taki.

Miłość to nie transakcja idealna. Prawdziwe natchnienie nie rodzi się z chłodnego dopasowania cech przez algorytm. Rodzi się w momentach, kiedy potrafimy zaakceptować, że człowiek po drugiej stronie – tak jak my – jest tylko pełną wad, kruchą lalką.

Porozmawiajmy

Nie ma przypadkowych spotkań w życiu. Każdy człowiek jest albo lekcją albo prezentem! Ty bądź dla mnie lekcją życia a dla NIEJ/NIEGO najlepszym prezentem!!!!

Zapraszam Cię do kontaktu.

Napisz do mnieNapisz do mnie